Szkoła średnia, a dokładnie II klasa – wtedy to się zaczęło, ale zacznę od początku.
Paulina była blondynką o brązowych oczach, z niedużym biustem, ale bardzo miłym dla oka. Ślicznym tyłeczkiem, ładnie zaokrąglonym i no właśnie co pozostało? Pozostały jej nogi, na których punkcie dostałem świra. Paulina sama w sobie miała ok. 172cm, ale jej nogi były do nieba. To nie koniec, lubiła ubierać pewne części garderoby, bielizny(?), która w doskonały sposób z połączeniem jej gracji, podkreślała jej nogi. Chodzi dokładnie o: rajstopy, podkolanówki, nie wiem jak to się nazywa do dziś, ale nazwę je stopkami rajstopowymi, leginsy, obcisłe jeansy.
Dlatego permanentnie zająłem sobie miejsce w klasie ławkę za nią, pytasz dlaczego nie z nią? Było to miejsce idealne to obserwacji

Trochę pochmurny dzień-poniedziałek. Nie dość, że początek tygodnia to jeszcze może zanosić się na deszcz.
Skończyliśmy zajęcia praktyczne i szliśmy się przebierać, szatnia była koedukacyjna ponieważ z reguły nie ściągało się nic prócz bluzy/bluzki. Oczywiście przypadkowo siedziałem wtedy obok Pauliny. Przebierając się zerkałem na nią nie tylko wtedy, ale zawsze gdy była możliwość. A nóż widelec, zobaczę coś czego nie powinienem, na co zawsze liczyłem niestety bez skutku. Przebrany siedziałem i bawiłem się telefonem, a Paulinka zagadana nawet nie zaczęła przygotowywać się na resztę lekcji. Ludzi z szatni ubywało, zostało nas może 4 osoby. Paulinka zdjęła trampki, w których chodziła na zajęcia praktyczne i moim oczom ukazał się cudowny widok, który był już parę razy spotykany, ale jednak rzadko, widok jej małych, zgrabnych, zadbanych stópek, tym razem odzianych w cienkie beżowe rajstopki z umocnieniami-moje ulubiony i chyba Pauliny też. To rozbudziło moje zmysły, marzeniem było dla mnie móc poczuć ich zapach, zatracić się w nim, móc całować, lizać i oczywiście poczuć oplątane na swoim członku w wiadomym celu.
Mojej Paulince jednak się coś nie podobało. Otóż nylonki, które miała na sobie były już mocno wysłużone, brudne, gdzieniegdzie zaciągnięte, ogólnie mówiąc były intensywnie noszone , a ich delikatną woń czułem siedząc obok. Gdy Paula nerwowo odwróciła się w lewo, z niewiadomego powodu, przy tym wypinając się na siedząco. Ujrzałem kolejny widok dla którego siedzę za nią, często spotykany, ale również miły. Otóż podniosła się jej bluzka i była widoczna spora cześć jej beżowych skarbów z częścią majtkową wystającą spod szarych bawełnianych leginsów.

Nawet się nie zorientowałem, a w szatni zostaliśmy sami. Cudowny zapach jej stópek, plus wszystko co opisałem wcześniej dały oczywiście efekt pobudzenia mojego wojownika. Gdy ona nerwowo szukała czegoś w torebce zapytałem:
-Czy coś się stało?
-Ty jeszcze tutaj?!-mocno zdziwionym tonem -Chyba nie wzięłam ze sobą zapasowej pary rajstop
-To nie wygląda dobrze, trzeba coś z tym zrobić…-odpowiedziałem ironicznie, by nie wzbudzać podejrzeń, ironia jak zawsze nie została wyczuta
-Masz rację, masz tutaj pieniądze i leć mi kupić czarne rajtki 20 den ze wzmocnieniami-szybka odpowiedź z uśmiechem któremu nie potrafiłem odmówić
Zgodziłem się, ale tylko dlatego, że był w tym też mój interes. Na taką chwilę czekałem na prawdę bardzo długo… Pomyślałem o śledzeniu drogi wysłużonych rajstop

Przybiegłem szybko ze sklepu, dałem jej rajstopy. Kazała się odwrócić, tłumacząc tym że się wstydzi, ale wiedziałem że nie mogę stracić z oczu zużytej pary. Byłem nawet gotowy wyjąć je z jej torebki.
Nie byłbym sobą gdybym jej nie podglądał, udało się i widziałem cały etap zmiany rajstop

Na stojąco zaczęła zsuwać z siebie leginsy. Pierwszy raz widziałem ją w samej bluzce i rajstopach, które były z resztą były moim celem. A moje spodnie dawały znak, że zaraz coś z nich wyjdzie. Pod rajstopkami miała białe majteczki, co gdy odwróciła i pochyliła się by sięgnąć po opakowanie z nowymi rajstopami, okazało się, że nie były to zwykłe figi, stringi. Z resztą mocno wjechane w tyłeczek, tak że nie było ich widać, a okiem ukazała się wypięta pupcia, odziana w rajstopki. Widywałem takie akcje tylko na pornosach, a tutaj nagle w szkolnej szatni, sam na sam z moją Rajstopową Królową. Mój penis zaczął wystawać ze spodni od góry (miałem na sobie dresy), ale był zasłonięty koszulką, po chwili obserwacji Pauliny chwyciłem go i ściągnąłem do końca napletek. Masowałem dłonią po koszulce, patrząc na nią jak nieświadomie się przebiera.Po chwili z głupa zapytałem:
-Długo jeszcze?
-Tak, a Ty masz czekać aż skończę!
Pomyślałem, że czemu nie i gdy zamknąłem oczy pojawił mi się obraz Paulinki bawiącej się moim penisem, stopami.

W szatni rozległ się dźwięk zgrzytającego drewna, ale nie przejąłem się tym i dalej kontynuowałem to co robiłem.
Po jakiejś minucie, 5 minutach, 10 sekundach, sam nie wiem, ogarnąłem, że prawdopodobnie usiadła na ławce i na 99,9% twarzą do mnie, a jej oczom (max 2m odległości) ukazywałem się Ja machający w okolicy krocza ręką w górę i w dół.
Odruchowo wyjąłem telefon w sposoby w taki sposób, że osoba za mną tego nie widzi.
A w głowie miałem dziurę czasową, nie potrafiłem określić ile minęło od jej usiąścia na ławce. Miałem nadzieję, że nic nie widziała, bo prawdopodobnie byłaby to najieksza porażka w życiu i wieczny wstyd na całą szkołę.

-Misiu skończyłam!-pierwsze usłyszane słowa, odetchnąłem z ulgą, ale dziwnie się czułem bo nigdy się tak do mnie nie zwracała.

Od razu się odwróciłem i nie mogłem oczom uwierzyć.
Przede mną siedziała jeszcze bardziej seksowna kocica niż zawsze. Delikatnie mocniejszy makijaż, rozpuszczone włosy, oczy ociekające pożądaniem, lekko rozchylone usta ‚mówiące’ bym nie tracił czasu i od razu przechodził do sedna. Ubrana była w białą bokserkę, biały stanik, szare leginsy, nowe rajstopki i czarne balerinki. Według mnie leginsy kolorystycznie nie pasowały, ale to była tylko kwestia koloru – w tym momencie kolor był na prawdę bez znaczenia.

Seksownie zakładając nogę na nogę zapytała
-Czy teraz jest dobrze?
-Bardzo mi dobrze-to automatycznie wyszło z moich ust, ale słowa nie były możliwe do usłyszenia, ale pojawienie się delikatnego uśmiechu na jej twarzy oznaczało, że chyba jednak.
Udawając, że nie ich słyszała położyła swoje dłonie na nogach i bardzo zmysłowo zaczęła po nich wodzić, czekając wciąż na moją odpowiedź. Powtórzyła pytanie.
– To jak się prezentuje? Bardzo zależy mi na twoim zdaniu.
– Świetnie, wręcz cudownie!- tym razem odpowiedź była wyraźna i treściwa.
– Ja uważam, że te szare leginsy nie pasują, a na pewno nie do rajstop!
– Masz rację, ale mnie to w ogóle nie przeszkadza
– Tobie nie, ale mnie tak, moje nogi muszę być dobrze podkreślone, muszę je przebrać na getry na wf bo nie mam nic innego…

Po krótkim dialogu, znalazła getry (nie wiedziałem czemu getry skoro wyglądały tak jak leginsy, wtedy też zacząłem lubić getry;)))
Zaczęła ściągać balerinki, które równie jak rajstopki mnie intrygowały, ale nie chciałem znowu walnąć jakiejś gafy.
Los sam się uśmiechnął bo usłyszałem rozkaz
-Masz je trzymać!-który by na pewno nie zrozumiał sprzeciwu. Nie odpowiadając chwyciłem je, a w głowie świadomość że tak na prawdę trzymam esencję jej stópkowego zapachu dla którego z resztą chce jej rajstopy. Gdy pochyliła się by ściągnąć do końca leginsy ja oparłem się o ścianę i przyłożyłem bucik pod twarz. ISTNY SZOK, oczywiście pozytywny
Mocno się sztachnąłem z myślą, że nie powtórzy się to nigdy więcej. Poznałem zapach seksapilu, który ostro na mnie działa, coś bardzo osobistego, nuta potu i perfum. Drugie sztachniecie i chciałem uwolnić swoją bestie i dać ją Paulince do okiełznania… Chodź trwało to parę sekund, nie obyło się bez gafy. Drugi raz zrobiłem to trochę za głośno i odwróciła głowę.
I przesz kolejną sekundę przeszło mi przez głowę miliony najgorszych scenariuszy zakończenia tego incydentu. Gość wąchający twojego buta… , ale gdy czas minął uśmiechnęła się, nie był to uśmiech szczęścia, a raczej uśmiech mówiący, że dopięła swego i chce to wykorzystać. Sam byłem zmieszany, nie wiedząc jeszcze jak to wszystko interpretować. Wstałem, zaczynałem przepraszać jednocześnie prosząc o dyskrecje. Przerywając mi powiedziała:
– Misiu, jakoś się dogadamy-znowu jej uśmiech, który ciężko się interpretuje…

Odłożyła jeszcze niezałożone getry przy tym nie zakładając z powrotem legginsów, położyła się na ławce.
Stałem i obserwowałem, czekając niecierpliwie na obrót spraw.
Cudowne uczucie towarzyszyło temu co zaczęła robić moja Rajstopiara.
Zaczęła dotykać się bardzo subtelnie dłoniami po nogach, na pewno było jej dobrze, szeptała: „mmmmmm, cudownie!, To jest to!, mmmm, zajmij się nimi, dawno nikt ich nie pieścił”
Ostro się napaliłem, miałem wielką ochotę zaprezentować swój sprzęt mojej Rajstopowej Pani, który był już gotowy do użycia, ale w głowie pojawiła się myśl o prowokacji z drugiej strony i opamiętałem się, wyjąłem rękę, ale mój członek i tak odbijał się na koszulce

Na całą tą szybką akcję Paulina chyba nawet nie zwróciła uwagi. Wiła się jak kotka, zahaczając dość często dłonią o swoją myszkę. Była już mocno nakręcona.(w tym momencie uświadomiłem sobie, że uwielbia być czyimś PANEM, dominować, rozkazywać i ma bzika na punkcie swojego wyglądu, ubiera się w to co mnie bardzo kręci i chętnie wymasuję stópki jej stópki, gdy będzie potrzeba…) Podszedłem bliżej z myślą: jak zacznie pierwsza to polecę za nią, Ona jednak dalej stawiała siebie na pierwszym miejscu. Podniosła prawą nogę do góry, dostrzegłem charakterystyczne wzmocnienie na paluszkach, patrzyłem jak w obrazek.
Rajstopiara przerwała ciszę, dając bezpośrednie pozwolenie na sprawdzenie nowych rajstop i popłynięcia z temat. Zachęcała słowami bym się nie bał bo nóżki golone były rano.
Nie reagowałem (nie wiedząc czemu).
Zmieniła formę mówienia na mocno dominującą(dobrze wiedziała co lubię):
-TWOJA PANI na prawdę nie gryzie, przynajmniej nie za mocno i w momencie wypowiadania tego zdania, dość agresywnie, wbiła swoją stopę do mojego krocza.
Pierwszy raz tak się zdarzyło, by jej stopa w samym nylonku miała kontakt z moim z moim kroczem. (W przeszłości była kiedyś podobna sytuacja, może kiedyś o niej napiszę.)

Jeżeli wcześniej nie wiedziała o moim wzwodzie i gotowości do działania to teraz na pewno.
Jej stopa nakreślała kształt mojego członka na spodniach. Po minie Rajstopki wnioskowałem, ze jest zadowolona z wymiarów.

Zacząłem działać instynktownie. Chwyciłem za drugą nogę i zacząłem całą namiętnie masować.
Rajstopka zaczęła pojękiwać gdy wyciągnąłem języczek i zacząłem delikatnie smakować języczkiem.
Co bardzo się jej spodobało, bo przymknęła oczy i przez swoje czarne rajstopki stymulowała swoją piczkę.
Szybciej, skarbie!-powtarzałem do niej.
Robiła to doskonale, choć nie miałem porównania śmiało nazwałem ją, że jest moją Stópkową Królową, pragnę Ci się oddać całkowicie! Odpowiadała mocnymi jękami, było jej na prawdę dobrze.
Podczas moich deklaracji spojrzałem na nią i dostrzegłem mocno wariującą rączkę, już nie na powierzchni rajstopek, a w majteczkach.
Oboje byliśmy już prawie przy punkcie kulminacyjnym, ale postanowiłem swoją Panią sam doprowadzić do szczytu. Żeby mieć tą satysfakcje, a rewanż i tak mnie nie ominie.
Dogadaliśmy się bez słów. Nie licząc tych z ust Rajstopiary o rewanżu jakiego nie jestem w stanie sobie wyobrazić.
Przykucnąłem, a ona wyciągnęła rączkę z majteczek. Jej dwa paluszki były calutkie oblepione soczkami, oba wylizała do czysta.
Wziąłem dwa maluszki i mocno zatapiałem je w rajstopkach w miejscu cipki, namiętnie się przy tym liżąc. Po kilku sekundach, Paulinka wygięła się w łuk triumfalny, myszka mocno pulsowała, a ona sama powstrzymywała się od krzyków spełnienia-przecież nie chcieliśmy zostać przyłapani. Nagle rozniósł się po całej szkole dźwięk dzwonka, a moja RAJSTOP KRÓLOWA mogła spokojnie rozładować swoje spełnienie na głos.

Paulina po założeniu swoich czarnych getrów powiedziała, że wreszcie mogę powiedzieć czy jej nogi się dobrze prezentują.
Nie udzielając odpowiedzi wziąłem jej rękę i przyłożyłem do spodni, uśmiech Pauliny-Bezcenny.

*Dźwięk rozlegającego się po szkole dzwonka na lekcje*

– Idę na lekcje- oznajmiając dała mi mocno zawiązaną siateczkę
– Co to?!-spytałem zdziwiony
– Powód dla którego zostałeś ze mną w szatni- wyszeptała na ucho i uciekła na lekcje
Wiodłem jeszcze za nią wzrokiem, patrzą na jej dupeczkę. Gdy straciłem ją z oczu, włożyłem prezent do plecaka i ruszyłem w przeciwnym kierunku. Do toalety na 2 piętrze, gdy nagle poczułem wibracje w kieszeni, to chyba jest sms… C.D.N.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.7/10 (49 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: -1 (from 15 votes)
Prolog Osobista Szkolna Rajstopiara, 7.7 out of 10 based on 49 ratings