Zadzwonił domofon. Tu Melka, jadę na zakupy, za godzinę jestem tu i zaraz zejdziesz. Przygotuj się na weekendowy wyjazd. Nawet nie dała mi powiedzieć słowa. Melania była moją bardzo daleką kuzynką. Jeszcze kilka lat temu rokowali jej karierę baletową. Któregoś dnia potrącił ją małolat gnający po chodniku na rowerze. Kilka ...