Wróciłam ze szkoły jak zwykle wczesnym popołudnie. W salonie siedział ojczym z jakimś facetem, którego widziałam pierwszy raz. Przywitałam się i poszłam do siebie udając grzeczną córkę, a w duszy ciesząc się że nie jest sam. Wiedziałam że do puki jest ten obcy, będę miała spokój. Niestety nie miałam pojęcia jak bardzo się myliłam, bo zdążyłam wejść do swojego pokoju, gdy pojawiła się w nim głowa ojczyma, i powiedział że mam się rozbierać.

Spojrzałam na niego i spytałam a co z tym panem, co tam na niego czeka. Szybkim krokiem podszedł i uderzył na tyle mocno że z oczu popłynęły mi łzy. Usłyszałam, nie pytaj tylko rób co mówię. To mi przypomniało że dłuższe zastanawianie się źle się skończy więc szybko zaczęłam zrzucać z siebie ciuchy. W tym czasie obcy włożył głowę przez drzwi i zaczął się przyglądać z uśmiechem. Był potężnie zbudowany i nie wyglądał na takiego który lubi dwa razy coś powtarzać. Byłam teraz w samych majteczkach i staniku, spojrzałam na ojca nie pewna co robić. Ale ojczym się nie speszył obcym, tylko uśmiechną się szeroko i powiedział, dziś zabawimy się z tobą we dwóch. Pokiwałam z głową z przerażeniem, ale on się tylko zaśmiał i rzucił mnie na łóżko. Obcy podszedł szybkim krokiem, i zerwał ze mnie majtki… zostawiając na ciele odciśnięty ślad.

Usłyszałam głos ojca, tylko jej nie bij, to mogę robić tylko ja. A za chwilę poczułam fiuta ojczyma szukającego moich ust. Posłusznie wzięłam go do buzi, za chwilę ojciec kazał mi się położyć na łóżku na plecach z głową zwisająca w dół. Posłusznie wykonałam polecenie, w tej pozycji podszedł obcy i wyjął swój przyrząd.

Był duży, ojczym złapał mnie za ramiona by przytrzymać, tymczasem obcy włożył mi fiuta do buzi, i zaczął posuwać mnie w usta. Jego pałka rosła w przerażającym tempie sprawiając że już po chwili się nim dławiłam. Trzymaj ją mocno usłyszałam i poczułam jak ojciec wzmacnia uchwyt. A obcy uchwycił moją głowę i zaczął ruchać mnie w usta próbując wcisnąć całego. Bolało ale nie potrafiłam się ruszyć, po chwili zrezygnował zdając sobie sprawę że moje gardło za małe jest dla jego pały.

Gdy przestał łapałam oddech jak ryba wyjęta z wody, a on macał moją cipkę. Bez ostrzeżenia włożył w nią dwa paluchy grube jak cztery u mojego ojczyma. Zawyłam z bólu i zaskoczenia nie spodziewając się takiego traktowania. Zaśmieli się razem, a ojczym złapał mnie za włosy, mocno pociągnął i powiedział, ciszej suko bo Cie zakneblujemy, chcesz tego ?

Pokiwałam przecząco głową, zastanawiając się czy dobrze robię, może gdyby mnie zakneblował udusiła bym się ? Starałam się nie myśleć o tym jak obcy rozpycha moją cipkę paluchami, ale głośno znowu zawyłam gdy bez ostrzeżenia wcisnął palucha w moją pupcię. Za chwile brutalnie podniósł mnie, by na sobie posadzić tyłem do niego. Myślałam że to dlatego że nie chce widzieć moich łez spływających po policzkach, ale znowu się pomyliłam. Nabił mnie na swoją pałkę, i poruszał praktycznie moim ciałem w górę i w dół. Nie wiedziałam czy to co czuję to ból ostateczny, czy też może bardziej boleć. Mogło. Za chwilę mu się znudziła moja cipka.

Podniósł mnie tak że wyszedł, i kazał naciągnąć pośladki by otworzyć dupcie dla jego pały. Ojczym stanął przede mną i mocno uderzył mnie w twarz. Słuchaj i rób co mówi dziwko. Nie zastanawiając się dłużej złapałam za pośladki by jak najbardziej je rozciągnąć. Gdy tylko wycelował posadził mnie na nim i próbował wbić, ale nie dało się zwieracz zbyt mocno trzymał na to by wlazł takim kutasem. Zatem zdjął mnie, i kazał wypiąć się na pieska.

Nie chcąc oberwać znowu szybko wykonałam polecenie, tym razem sam sobie rozsunął pośladki, wcisnął po jednym pacu w dupcię i cipkę i zaczął szybko nimi poruszać. Za chwilę poślinił mocno palce i powtórzył zabieg ale teraz z dwoma palcami w dupci. Bolało ale żaden z nich się nie przejął moimi łzami. Ojczym postanowił skorzystać i dał mi swojego kutasa do ssania. Miał wiele mniejszego niż jego kolega więc rżnął mnie w buzię na całego nie zwracając uwagi na mnie i moje łzy.

Tymczasem obcy uznał że wystarczy tego, i po chwili wbijał już swoją pałę w moją dupę. Szło opornie ale się nie przejmował. Dzięki temu że w buzię ładował mnie ojczym nie byłam w stanie głośniej jęknąć .. więc płakałam bezgłośnie. Obcy tym czasem przyśpieszał czując jak zrobiło się luźniej. Uczucie które mnie wypełniło było jak jego pała.. przepełniało mnie bólem.

Po chwili wytrysnął w moją dupę a ojczym w gardło, przytrzymał głowę bym nie cofnęła jej. Przełknęłam wszystko co do kropli nie mając innego wyjścia.

Na odchodne usłyszałam umyj się, i doprowadź do porządku, niedługo wraca matka. Z  głośnym śmiechem wyszli, a ja poszłam pod prysznic, zmyć z siebie to wydarzenie. Zastanawiałam się jeszcze jak długo to wytrzymam.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.4/10 (5 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)
Ojczym - we dwóch, 7.4 out of 10 based on 5 ratings