Wszystko zaczęło się gdy miałam 13 lat. Moja matka to była pijaczka, ale ojciec w tamtym czasie dalej pił. I dlatego się rozstali. Myślałam że to początek nowego życia, jednakże jak to w życiu bywa moje nadzieje zostały zweryfikowane i to nie tak jak bym chciała.

Brutalne seks opowiadanie – seks z ojcem

Minął rok od czasu gdy mama poślubiła nowego fagasa, dlaczego tak go nazywam, bo w domu bywał od święta, i to tylko w jednym celu. Fakt łożył na utrzymanie, i dlatego robił z matką co mu się podobało … traktował ją jak tanią dziwkę, jednocześnie z innymi dziwkami się spotykając. Skąd wiedziałam, chyba na złość mnie wybrał sobie małoletnie suczki z mojej szkoły, mające po 14-15 lat i puszczające się za markowe spodnie. Widywałam go nie raz jak z nimi rozmawiał, ale matka nigdy mi nie wierzyła, poza tym była wystraszona że ją zostawi.

Ale on wiedział że donoszę, gdy pewnego razu wróciłam ze szkoły, matki nie było. Miała wrócić koło 16 po pracy, a była 13 i on już tam był. Widziałam że był piany, ale nie wzbudziło to mojego strachu, wtedy jeszcze nawet nie przeczuwałam jak to się potoczy.

Gdy wszedł do mojego pokoju podniosłam głowę z nad książki i spojrzałam na niego z rozdziawioną buzią, nigdy nie przychodził do mojego pokoju. Ale to co powiedział dosłownie zbiło mnie z nóg. Patrząc na mnie z szerokim pijackim uśmiechem po prostu spytał ile na numerek.

Zatkało mnie, a on wziął to za dobrą monetę, bo podszedł i zaczął się do mnie przystawiać. Gwałtownie odsunęłam się od niego na drugi koniec łóżka po czym syknęłam że ma mnie zostawić w spokoju, nie chcę jego pieniędzy bo nie jestem jedną z tych z którymi umawiał się u mnie pod szkołą.

Jego mina zmieniła się błyskawicznie, nim zdążyłam ocenić ją uderzenie rzuciło mnie na ziemię. Sepleniąc coś po pijacku złapał za piersi i zaczął je macać i ugniatać. Gdy tylko doszłam do siebie krzyknęłam że ma mnie zostawić i że wszystko powiem matce. Przez jego głośny śmiech zrozumiałam tylko drwiące pytanie, a dlaczego miała by Ci teraz uwierzyć ? Przydusił mnie do ziemi, a jego ręka powędrowała w kierunku moich spodni. Wyrywałam się nie myśląc o konsekwencjach, które zaraz nastąpiły.

Uderzenie w brzuch pozbawiło mnie tchu, i na chwilę ogłupiło z bólu sprawiając że przestałam się wyrywać. A on korzystał z tego czasu rozpinając spodnie, by za chwilę je ściągnąć razem z majtkami. Gdy w końcu mi przeszło i dałam radę się poruszyć spojrzał na mnie i powiedział, mam uderzyć kolejny raz ? czy będziesz grzeczna. Jeszcze nim odpowiedziałam poczułam jego dłoń na moim wzgórku, a za chwilę na cipce. Bezczelnie mnie macał, spróbowałam się wyrwać ale to skończyło się kolejnym uderzeniem. Tym razem czekał aż odzyskam oddech, nic nie robiąc tylko patrząc.

Gdy doszłam do siebie, powtórzył pytanie, czy będę grzeczna. Niewiele myśląc kiwnęłam głową, na co zareagował uśmiechem, i rozkazem. Rozbieraj się, na łóżko, nogi szeroko. Łzy mi same poleciały gdy zaczęłam zdejmować bluzkę, jednocześnie mówiąc by tego nie robił. Prosiłam go a on się tylko śmiał. Nagle dostałam kolejny raz, nie zbyt mocno ale wystarczyło by rzuciło mnie na łóżko. Pośpiesz się, syknął, i skończ beczeć. Nie mogłam. Łzy same mi leciały do oczu, zamknęłam je by nie widzieć go gdy będzie się do mnie zbliżać.

Poczułam gdy obok mnie usiadł, pogłaskał, a za chwilę chwycił za gardło, i mocno ścisnął, masz patrzeć suko co robię, a nie oczy zamykać, masz być posłuszna jak te twoje koleżanki 2 klasy wyżej, zrozumiałaś ?

Krztusząc się spojrzałam na niego przez łzy, i kiwnęłam głową, ścisną mocniej patrząc na mnie i się uśmiechając, po czym wysyczał, odpowiedz… popuścił bym mogła wycharczeć Tak. Gdy tylko to zrobiłam jego ręka wylądowała na moim cycku który mocno ścisną. Zawyłam z bólu co go wręcz nakręciło bo zaraz zsuną rękę na dół, na moją nigdy nie odwiedzaną cipkę, nawet sobie jeszcze dobrze nie robiłam, chociaż myślałam o tym często. Tego nie wiedział, a ja nie chciałam mu sprawiać radości, z tego że doświadczam tego poraz pierwszy i to w takiej formie.

Spojrzał na mnie przeciągle, macając po cipce, nagle ścisną mocno jedną z warg… nie myślałam nawet że coś może tak boleć. A on patrzał, nie uciekaj suko… masz tu ze mną być kiedy się tobą zabawiam. Jego palce znalazły moją szparkę, jęknęłam nie …. ale to go nie zatrzymało, brutalnym ruchem wsadził cały palec na raz…

Byłam tam zaciśnięta i nie rozruszana, a mu się podobało że było tak ciasno… patrzał mi w oczy a jego palec poruszał się coraz szybciej. Łzy leciały mi po twarzy chyba tylko bardziej go nakręcając. Wypnij się suko… usłyszałam i potulnie przyjęłam pozycję którą mi zalecił. Cieszyłam się że nie będzie widział mojej twarzy wchodząc we mnie.


Gdy oparłam się o poduszkę poczułam że jest wilgotna z moich łez. Ale zaraz coś innego zwróciło moją uwagę, bo on w tym czasie zaczął głaskać moją cipkę, i pupę. Tego co zrobił nie spodziewałam się więc reakcja mojego ciała na wtargniecie jego grubego palca w mój odbyt była chyba niezbyt przyjemna, wygięłam się tak że aż palec uciekł z mojej pupy. Uderzenie które przyszło z góry rozpłaszczyło mnie na łóżku, piekąc okropnie… Leż spokojnie nogi szeroko. Więc zrobiłam szybko co kazał byle nie poczuć kolejnego uderzenia… niech sobie maca i robi co chce.

Poczułam jego dłoń znowu na mojej pupie, i za chwilę jego ręka wylądowała przed moimi ustami, padło krótkie polecenie, otwórz buzię. Gdy to zrobiłam włożył dwa palce… nie potrafił głęboko bo byłam odwrócona bokiem, krępowało mu to zakres ruchu. Ale nie o to mu chodziło, o czym się zraz przekonałam. Bo już po chwili wpychał te same palce w mój odbyt, gwałtowanie wsadził je tyle ile mógł, ból był nie do opisania. Podniósł się, zdjął spodnie i majtki, po czym usiadł na moich nogach z fiutem między pośladkami. Domyślałam się co się stanie .. łzy leciały same bo nie mogłam ich opanować… wydałam dźwięk który zabrzmiał jak przestań.

Ale on siedział, jego kutas już był napęczniały, i tylko czekał, zrozumiałam mimo ze miałam 13 lat, on się delektował tą chwilą. Wszedł gwałtownie… nawet nie zabolało…

jego kutasek był niewiele większy od jego palców … gdy tylko kilka razy się ruszył mimo że był piany doszedł. Jeszcze chwilę nie wyjmował…

Zaczął się ubierać, przez łzy czułam że gdybym teraz miała coś ostrego pod ręką nie zawahała bym się ani chwili. Ale nie miałam. Jednocześnie chciało mi się śmiać z jego fiutka … takie coś. Kolejne uderzenie wbiło mi głowę w poduszkę i przydusiło. Przytrzymał głowę, próbowałam się wyrwać bo brakowało mi powietrza, usłyszałam jego głos wyraźnie .. ani słowa matce, i tak Ci nie uwierzy ale Ciebie za to spotka kara, rozumiesz?

Trzymał jeszcze chwilę, gdy puścił z radością przyjęłam powietrze którym w końcu mogłam odetchnąć. Łzy już nie leciały, cicho odpowiedziałam tak ojcze.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.7/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: -2 (from 2 votes)
Ojczym - Początek, 5.7 out of 10 based on 7 ratings